Strefa Wisły

[ZAPOWIEDŹ] Między Portugalią a Belgią: Jagiellonia – Wisła

Trzecia kolejka Lotto Ekstraklasy dla Białej Gwiazdy oznacza daleki wyjazd do Białegostoku na mecz z wicemistrzem Polski, bardzo groźną Jagiellonią. Tak wczesna podróż na Podlasie może okazać się jednak dla krakowian bardzo korzystna, gdyż podopieczni trenera Mamrota całą swoją uwagę skupiają aktualnie na eliminacjach do Ligi Europy. Tyle co udało im się w dramatycznych okolicznościach przebrnąć przez portugalskie Rio Ave, a już za kilka dni czeka na nich równie ciężki rywal – belgijskie Gent. Dla nas jednak liczy się tylko to, co pomiędzy – początek spotkania krakowskiej Wisły z Jagą na Słonecznej już w niedzielę o godzinie 18:00.

GM 8468

 

Pszczółki mają za sobą przeciętny start w Ekstraklasie. Po wpadce na inaugurację sezonu z Lechią w Gdańsku 0:1, przyszedł czas na rehabilitację z innym zespołem z Trójmiasta – zwycięstwo z Arką Gdynia 2:0 przed własną publicznością zapewnił swoimi dwoma trafieniami Karol Świderski. Zwyżkową tendencję formy piłkarzy z Białegostoku mogliśmy także obserwować na europejskiej arenie. Mało kto sądził, że Jaga może godnie reprezentować polską piłkę zagranicą. Po wylosowaniu portugalskiego Rio Ave grono sceptyków jeszcze się powiększyło. I choć to dopiero druga z czterech rund kwalifikacji, już udało im się przysporzyć kibicom wiele pozytywnych emocji. Po zwycięstwie 1:0 na wyjeździe po bramce Machaja, ruszyli oni na prawdziwą wymianę ciosów przed własną publicznością zakończoną efektownym remisem 4:4 i awansem polskiej ekipy. A wszystko to dzięki bramkom Sheridana, Pospisila i dwóm Tarasa Romanczuka. Z jednej strony nie jest to najlepsza wiadomość dla Wiślaków, gdyż Jaga uskrzydlona sukcesem będzie chciała podtrzymać dobrą passę i zbudować atmosferę w szatni przed kolejnym wymagającym starciem w Europie. Z drugiej jednak trener Ireneusz Mamrot może zdecydować się dać odpocząć swoim kluczowym zawodnikom przed bardzo istotnym bojem z Gent w najbliższy czwartek, a sami piłkarze mogą być już myślami przy tym właśnie meczu. A to może się okazać dodatkowym atutem Wisły.

Biała Gwiazda i bez tego jednak ma mocne argumenty i wcale nie stoi na straconej pozycji. Krakowianom wróżono wielkie problemy po letnich zawirowaniach wokół drużyny i całego Klubu, ale przynajmniej na początku nie ma mowy o słabej dyspozycji. Zespół prezentuje ogromną ambicję, wolę walki, a przy tym całkiem atrakcyjny dla oka futbol i – co najważniejsze – od pierwszej kolejki punktują. Najpierw dominacja na boisku i popis nieskuteczności pod bramką rywali spowodowały bezbramkowy remis na otwarcie rozgrywek z Arką Gdynia. Tydzień później jednak udało się nastawić celowniki i chłodno przywitać w naszej Ekstraklasie beniaminka z Legnicy, zwyciężając na Reymonta 2:1 po golach Ondraska i Korta. Czego możemy oczekiwać to na pewno zaangażowania. Liczymy jednak, że i tym razem uda się wykorzystać swoje okazje i przywieźć z pierwszej w nowej kampanii delegacji cenne trzy oczka.

Sytuacja kadrowa obu zespołów przed niedzielnym spotkaniem jest co najmniej przyzwoita. Trener Mamrot z pewnością będzie rotował składem. Na ten moment możemy jednak powiedzieć, że przeciwko Wiśle nie zagra Lazarević. Wątpliwym pozostaje występ napastnika Pszczółek, Sheridana, który jest nieco poobijany po potyczce w europejskich pucharach. Przed trenerem Stolarczykiem natomiast pojawiają się wreszcie nowe warianty w postaci wracających do treningów z pełnym obciążeniem Mateusza Lisa, Zorana Arsenicia oraz Mateja Palcicia. Szkoleniowiec Białej Gwiazdy zdradził już jednak, że Lis na ligowy debiut będzie musiał jeszcze poczekać, ponieważ Michał Buchalik sprawia się ostatnio bardzo dobrze. Bliski powrotu do pełnej dyspozycji jest także chorwacki pomocnik, Tibor Halilović.

Rywalizacja 13-krotnego Mistrza Polski z Dumą Podlasia jest już całkiem bogata. Do tej pory oba zespoły mierzyły się ze sobą na ligowych boiskach 38-krotnie i to oczywiście krakowianie są w tej parze zespołem lepszym: Wiślacy triumfowali 19-krotnie, Jaga wygrała 11 meczów, a ośmiokrotnie padał remis. W ubiegłym sezonie obie ekipy po równo podzieliły się punktami po remisie bezbramkowym remisie na R22, a także kolejno porażce 0:2 i wygranej w rundzie zasadniczej 1:0 w Białymstoku po golu Arsenicia w końcowych minutach spotkania.

Przed Wiślakami spore wyzwanie. Śmiało jednak powinni upatrywać swoich szans w starciu z teoretycznie silniejszym przeciwnikiem, zważywszy na okoliczności i przede wszystkim swoje możliwości. Liczymy na dobry mecz i przede wszystkim korzystny rezultat!

Back to Top