Potop Wisły, tylko bez bramek
Kolejny mecz z miażdżącą przewagą Wisły, niestety tym razem bez bramek. „Biała Gwiazda” bezbramkowo remisuje z Koroną Kielce. Szkoda, bo w tym meczu można było ugrać o wiele, wiele więcej.

Czas zdobyć Koronę!
Wisła Kraków poprawiła trochę nasze nastroje w tym tygodniu, demolując w ostatniej kolejce Podbeskidzie Bielsko-Biała. Jednak wypadałoby udowodnić, że nie był to jednorazowy wystrzał, a zwyżkująca forma „Białej Gwiazdy”. Szansę piłkarze będą mieli już w piątek, a do Królewskiego Miasta Krakowa zawita Korona Kielce.

Szóstka do zera! Fenomenalna Wisła!
Ależ to było spotkanie. Wisła w Bielsku-Białej nie pozostawiła złudzeń i ograła Podbeskidzie aż 6:0!
CLJ: Podział punktów w Kielcach
Remisem zakończyło się spotkanie pomiędzy Koroną Kielce i Wisłą Kraków w Centralnej Lidze Juniorów. Gospodarze dzisiejszego pojedynku na prowadzenie wyszli w 19. minucie. Krakowianie wyrównali kilka chwil przed zakończeniem pierwszej części gry.
Rezerwy na remis
Rezerwy krakowskiej Wisły zremisowały z Czarnymi Połaniec w meczu 8. kolejki III. ligi. Gole dla podopiecznych Macieja Musiała strzelili: Jakub Janur i Oskar Wąsikowski.
Początek sezonu koszykarek
Już dziś, o 15 30, swoje rozgrywki rozpocznie Tauron Basket Liga Kobiet. Jako pierwsze na parkiet wybiegną koszykarki Wisły Can- Pack Kraków i Basketu Gdynia. Zdecydowanymi faworytkami tego spotkania są Mistrzynie Polski.
Zmazać plamę - czas na Podbeskidzie
Wisła to nasza historia. Historia, która nie pozwala na przeciętność. Z tym hasłem na sztandarach organizują się kibice Wisły Kraków. Cel jest prosty - spłata długów i powrót na należne miejsce. Aby jednak osiągnąć ten cel, mocno starać się muszą nie tylko kibice. W sobotę w Bielsku nawiązać do lat świetności będą mieli okazję piłkarze. 
Łęczna zbyt mocna
Po niezwykle długiej przerwie reprezentacyjnej Biała Gwiazda najdłużej musiała czekać na wznowienie ligowych zmagań. Tym razem na Ekstraklasowym szlaku czekała Łęczna. Podopieczni trenera Szatałowa nie zachwycali w tym sezonie i po 7 spotkaniach z 7 punktami zajmowali dopiero 13 pozycję. Mimo, że Wisła, niepokonana w tym sezonie ligowym, mogła być uznawana za lekkiego faworyta, to w związku z brakiem kontuzjowanego Pawła Brożka
Spotkanie doskonale mogli rozpocząć Wiślacy. W 2. Minucie błąd popełnił Tomislav Bozić. Piłkę do bramki próbował skierować Maciej Jankowski, ale strzał Wiślaka został zablokowany. To była jedna z groźniejszych sytuacji Krakowian. Potem do głosu doszli gospodarze z Łęcznej. Próbowali, próbowali, aż w końcu wyszło. W 22. Minucie stratę w środku pola zanotował Tomasz Cywka. Piłka trafiła do Jakuba Świerczoka. Ten podał do Grzegorza Bonina, który po wymanewrowaniu Richarda Guzmica pewnie wpakował futbolówkę do siatki. Wisła wciąż nie mogła się obudzić i grała bezbarwnie. W końcu w 38. Minucie doszła do głosu, lecz strzał głową Donalda Guerriera powędrował obok bramki. Łęcznianie w końcówce mogli podwyższyć prowadzenie, ale dogodnej sytuacji na gola nie zamienił Grzegorz Bonin. Pierwsza połowa wyglądała w wykonaniu gości z Krakowa tragicznie. Dość powiedzieć, że mimo znacznie większej liczby podań Biała Gwiazda nie oddała celnego strzału na bramkę Rodicia.
Drugą połowę Wiślacy zaczęli z wyraźną chęcią poprawy. Niestety w fantastycznej sytuacji wprost w bramkarza uderzył Guerrier. Ta akcja dawała nadzieję na zmianę niekorzystnego wyniku. Mimo wyraźnej przewagi w posiadaniu piłki ofensywa Białej Gwiazdy przypominała bicie głową w mur. Doskonale zagęszczona obrona gospodarzy stanowiła zaporę nie do przejścia dla piłkarzy w czerwonych koszulkach. W odpowiedzi gospodarze raz po raz wyprowadzali groźne kontry. Na szczęście podobnie jak ich przeciwnikom, brakowało im skuteczności. Zdecydowanie więcej zagrożenia sprawiali jednak gospodarze. Do rzeczywiście groźnej sytuacji doprowadził Guerrier, który przyjął długie podanie i próbował uderzać. Jego strzał minął niestety bramkę Rodicia. Dobrą okazję miał chwilę później Burliga, odegrał do Crivellaro a ten był faulowany w polu karnym. Sam poszkodowany podszedł do piłki i strzelił dokładnie w nogi Rodicia. W 74 minucie wciąż mieliśmy 1-0. Najlepszą sytuację mieli piłkarze Białej Gwiazdy w 84 minucie, kiedy to po dośrodkowaniu Jovicia strzał Jankowskiego wylądował na słupku. Bramka gości wciąż, jak zaczarowana, pozostawała niedostępna.
I tak sobie prowadzili Wiślacy grę aż do końcowego gwizdka, wrzucali piłki w pole karne, a w wynik nie ulegał zmianie. Tym sposobem mimo wyraźnej przewagi Biała Gwiazda odnosi pechową pierwszą porażkę w sezonie. Mądrze taktycznie rozegrane spotkanie daje piłkarzom z Łęcznej pierwsze w historii zwycięstwo gospodarzy z Wisłą Kraków. Zwycięstwo może nie do końca sprawiedliwe, ale z pewnością twardo wywalczone na boisku.
Górnik Łęczna 1-0 Wisła Kraków
22' Bonin
Górnik: Rodić, Mierzejewski, Szmatiuk, Bożić(46' Bielak), Leandro, Nowak, Tymiński, Basta, Piesio, Bonin(77'Bednarek), Świerczok
Wisła: Cierzniak, Jović, Głowacki, Guzmics, Burliga, Uryga(67' Popović), Mączyński, Guerrier, Cywka(45' Crivellaro), Boguski, Jankowski
Podtrzymać dobrą passę!
Już dziś po 15 dniach przerwy Wiślacy rozegrają kolejny mecz ligowy. Ich przeciwnikiem będzie Gónik Łęczna, który z 7 punktami zajmuje 13 miejsce w tabeli. Faworytem tego spotkania będą oczywiście podopieczni trenera Moskala, jednak historia pojedynków naszego trenera z naszym dzisiejszym przeciwnikiem nie przemawia na korzyść Wiślaków.
