Początek sezonu koszykarek
Już dziś, o 15 30, swoje rozgrywki rozpocznie Tauron Basket Liga Kobiet. Jako pierwsze na parkiet wybiegną koszykarki Wisły Can- Pack Kraków i Basketu Gdynia. Zdecydowanymi faworytkami tego spotkania są Mistrzynie Polski.
Przed nadchodzącym sezonem Wiślaczki znowu są głównymi kandydatkami do tytułu Mistrzyń Polski. Jednak ich przewaga nad resztą stawki nie jest aż taka jak w zeszłym roku, gdzie praktycznie od początku sezonu było wiadomo, że reszta drużyn bije się o drugie miejsce. Działacze z powodów finansowych nie zdecydowali się przedłużyć kontraktu z żadną z zawodniczek, które rok temu wybiegały w pierwszej piątce w Eurolidze. Z zawodniczek zagranicznych została tylko Cristina Ouvina, a dołączyły do niej Devereaux Peters, Laura Nicholls, Katerina Zohnova i Yvonne Turner. Z nowego kwartetu wzmocnieniem na poziomie ubiegłorocznych zawodniczek są niestety tylko Peters (która dziś niestety nie zagra w Krakowie, gdyż jej drużyna WNBA Minnesota Lynx gra w fazie play-off) i Nicholls. Zohnova swoje najlepsze lata ma już za sobą, a zespoły w których uprzednio grała Turner delikatnie rzecz ujmując nie powalają na kolana. Zresztą zakontraktowanie Turner pokazuje, że Wisła nie mogła sobie pozwolić na zbyt wiele na rynku transferowym, ponieważ jest jedną z dwóch (obok Peters) Amerykanek w składzie, a w tym sezonie nie załapała się ona do gry w WNBA (w zeszłym były to Vandersloot, Quigley i Lavender). Dlatego też w tym sezonie większą rolę mają odgrywać Polki. Wisła przedłużyła kontrakty z Magdaleną Ziętarą, Agnieszką Szott-Hejmej (również dziś nie wystąpi, ale z powodu kontuzji) oraz Justyną Żurowską-Cegielską, a do składu dodane zostały Małgorzata Misiuk z Energi Toruń i Magdalena Puter, która w minionych rozgrywkach broniła barw pierwszoligowego AZS Politechnika Korona Kraków. Kadrę meczową będą uzupełniać młodziutkie zawodniczki, które będą wchodzić na parkiet na parę minut w celu nabrania doświadczenia. Mówiąc o składzie nie sposób na koniec nie wspomnieć o największym tegorocznym wzmocnieniu, a mianowicie powrocie na stanowisko trenera Wiślaczek, dobrze nam znanego, Jose Ignacio Hernandeza.
Podsumowując – tegoroczny skład Wiślaczek nie powala na kolana, ale i tak jest on najsilniejszy w Polsce. Jednak o mistrzostwo nie będzie tak łatwo jak przed rokiem i na pewno koszykarkom przyda się wsparcie z trybun na meczach u siebie. Pierwsza do tego okazja już dziś o 15 30 – mecz z Basketem Gdynia, na który wszystkich serdecznie zapraszamy!
Zdjęcia: Wisła Can-Pack Kraków