Strefa Wisły

[ZAPOWIEDŹ] Piąć się coraz wyżej - Wisła-Górnik

Po kapitalnych zawodach w wykonaniu Wiślaków głównym zadaniem trenera Macieja Stolarczyka jest utrzymanie odpowiedniego poziomu koncentracji i zaangażowania u swoich podopiecznych. Nie możemy sobie pozwolić na chodzenie z głową w chmurach, zwłaszcza, że nasz marsz w górę tabeli - miejmy nadzieję - dopiero się zaczął. W 6. kolejce przed Białą Gwiazdą kolejny z "pucharowiczów", Górnik Zabrze, który przyjedzie na R22. Początek spotkania już w sobotę o godzinie 20:30.

BAZ180810 4292

Górnicy nie mogą zaliczyć początku nowego sezonu do udanych. Przynajmniej nie, biorąc pod uwagę standardy, jakie sami ustalili sobie w ubiegłorocznych rozgrywkach. Trzy remisy po 1:1 kolejno z Koroną, Wisłą Płock i Arką, do tego wygrana z Miedzią w Legnicy 3:1, a także porażka w ostatniej kolejce z gdańską Lechią przed własną publicznością nie są na pewno spełnieniem marzeń Górników. Zwłaszcza, że po drodze zdążyli jeszcze z hukiem wylecieć z eliminacji do Ligi Europy po ostrym laniu od słowackiego Trenczyna 1:5 w dwumeczu w drugiej rundzie. Ekipa Marcina Brosza w tym sezonie jest jednak zupełnie inną drużyną niż ta, którą zapamiętaliśmy z jesieni 2017. Z zabrzanami pożegnali się ich kluczowi gracze: Rafał Kurzawa (Amiens, Ligue 1), Damian Kądzior (Dinamo Zagrzeb, 1. HNL), czy Mateusz Wieteska (Legia Warszawa). Ponadto, szeregi Górnika opuścili także: Mateusz Kuchta (Zagłębie Lubin), David Ledecky (Dynamo Czeskie Budziejowice), Dariusz Kamiński (Olimpia Grudziądz), Erik Grendel (Spartak Trnava), Oleksandr Shevelyukin, Sandi Arcon i Grzegorz Kasprzik (bez klubu), W drugą stronę przywędrowali za to: Jesus Jimenez (ofensywny pomocnik, CF Talavera - trzecia liga hiszpańska), Adam Ryczkowski (skrzydłowy, Legia Warszawa), a także Wiktor Biedrzycki (defensywny pomocnik, Stomil Olsztyn) - nazwiska raczej nie porywające. Górnicy zajmują obecnie 9. lokatę w tabeli, tuż za Wisłą Kraków, z dorobkiem 6 oczek.

Wiślacy w tegoroczne rozgrywki weszli na zupełnie innym poziomie. Ich gra imponuje, a zaangażowanie i styl, jaki prezentują na boisku jest godny podziwu. Dotychczas nie przynosiło to jednak wielu punktów - często kluczowym aspektem okazywała się nieskuteczność, która powodowała, że piłkarze Białej Gwiazdy w głupi sposób tracili cenne punkty, na które - wydawać by się mogło - zasłużyli. Ostatnio jednak zatrybiło wszystko: celowniki zostały odpowiednio ustawione, a to poskutkowało totalną demolką w Poznaniu. Wiślacy po ciężkim początku meczu i stracie dwóch goli pokazali niezwykle silne charaktery i przejechali się po Lechu, wbijając im aż 5 bramek i zwyciężając okazale spotkanie z dotąd niepokonaną drużyną. Miejmy nadzieję, że i zabrzanie będą mieli okazję przekonać się o wielkim potencjale, jaki drzemie w Wiśle Macieja Stolarczyka.

Sytuacja kadrowa obu ekip jest bardzo optymistyczna zarówno dla Macieja Stolarczyka, jak i Marcina Brosza. Trener Trójkolorowych nie będzie mógł prawdopodobnie skorzystać jedynie z usług Łukasza Wolsztyńskiego, powoli wracającego do zdrowia. W ekipie Białej Gwiazdy wątpliwym za to pozostaje nadal występ innego rekonwalescenta, Mateja Palcicia. Wszyscy pozostali zawodnicy zglaszają swoją gotowość do gry.

Nie możemy spodziewać się łatwego spotkania. Wierzymy jednak, że tak dysponowana Wisła jest w stanie przewyższyć poziomem zarówno czysto piłkarskim, jak i wolicjonalnym każdego rywala w Ekstraklasie. Liczymy, że trzy punkty zostaną dzisiaj przy Reymonta! Do boju, Wisełko!

 

Back to Top