Strefa Wisły

Wyrwane zwycięstwo - Jaga 0:1 Wisła

Mecz przy Słonecznej z teoretycznie walczącą o mistrzostwo Polski Jagiellonią nie należał z pewnością do najciekawszych rozrywek świata, ale co najważniejsze, dzięki ofiarności w defensywie i wierze w sukces do samego końca Wiślakom udało się wywieźć z Białegostoku swoje pierwsze zwycięstwo w grupie mistrzowskiej. Gola na wagę trzech punktów zdobył w końcówce Zoran Arsenić, jednak bohaterem spotkania został Julian Cuesta, który raz po raz popisywał się kluczowymi interwencjami, dzięki którym udało się do ostatniego gwizdka utrzymać korzystny wynik 0:1.

IMG 2062

Wydarzenia pierwszej odsłony meczu przebiegały przede wszystkim w środkowej strefie boiska. Zapędy obu ekip szybko kasowali defensorzy rywali, nie dopuszczając do korzystnych pozycji strzeleckich. Podopieczni trenera Joana Carillo od początku starali się przede wszystkim uspokoić grę wymianą licznych podań na własnej połowie, co miało ostudzić widoczny od pierwszych minut zapał gospodarzy. Po stronie Jagi swoich sił próbowali Bezjak, Pospisil, czy Runje po wrzutkach ze stałych fragmentów, ale ze wszystkimi strzałami bez większych problemów radził sobie dobrze dysponowany Cuesta. Po przeciwnej stronie nie najlepsze spotkanie rozgrywał Carlitos, który - jak nie on - przegrywał większość pojedynków "jeden na jeden" z obrońcami. Życie najbardziej uprzykrzał mu Nemanja Mitrović, na którego tego wieczoru Hiszpan nie mógł znaleźć skutecznej broni. Kelemen nie miał za dużo roboty w pierwszej połowie. Efektownego uderzenia z przewrotki próbował Boguski, ale nie trafił dobrze w piłkę i golkiper gospodarzy nie miał problemów ze złapaniem futbolówki. 

Druga część spotkania rozpoczęła się od zdecydowanego przejęcia inicjatywy przez Białostoczan. Podopieczni trenera Ireneusza Mamrota ruszyli do ataku i tak przed szansą na otwarcie wyniku stanął najpierw Novikovas, lecz przestrzelił. Chwilę potem z dystansu groźnie uderzał Bezjak, ale i jego próba była chybiona. Sekundy później znów uderzał Novikovas - po raz kolejny obok bramki. Napór gospodarzy w końcu miał okazję urzeczywistnić się w wyniku. W 59. minucie sędzia Daniel Stefański po długiej wideoweryfikacji postanowił przyznać bardzo kontrowersyjny rzut karny dla Jagi po rzekomym przewinieniu Marcina Wasilewskiego na Bezjaku. Do piłki na 11. metrze podszedł sam "poszkodowany", uderzył płasko w stronę lewego słupka... Ale jego zamiary wyczuł Julian Cuesta, który fantastycznie interweniował, zbijając piłkę na rzut rożny!

Jagiellonia w dalszym ciągu napierała, ale Wiślacy zaczęli odgryzać się wyżej notowanemu rywalowi kontratakami. Świetną akcję indywidualną na prawym skrzydle przeprowadził Zoran Arsenić, ale po udanym dryblingu zbyt dlugo zwlekał z dośrodkowaniem w pole karne i ostatecznie jego zagranie zostało zablokowane. Chwilę potem Carlitos zagrał do Tibora Halilovicia, który zakręcił jednym z rywali i oddał strzał w kierunku bramki pilnowanej przez Kelemena, lecz uderzenie to po rykoszecie wylądowało na górnej siatce. Rzut rożny, jaki udało się przy tej okazji wywalczyć, okazał się kluczowy dla wyniku tej rywalizacji. Krótkie rozegranie, zwód Carlitosa na skraju pola karnego i natychmiastowa wrzutka na długi słupek, która spadła idealnie na głowę Wasilewskiego, który uderzył mocno, ale prosto w interweniujących obrońcę i bramkarza Jagiellonii. Czujny do końca pozostał jednak Zoran Arsenić, który bez zastanowienia ruszył na odbitą piłkę i po prostu wbił ją do niestrzeżonej bramki, dając Wiślakom w 83. minucie upragnione prowadzenie!

Jaga postawiła wówczas wszystko na jedną kartę i ruszyła do szaleńczego ataku. Na szczęście, doskonale spisali się w destrukcji piłkarze Białej Gwiazdy, na czele z Marcinem Wasilewskim i Julianem Cuestą. Wasyl przyjmował na siebie kolejne uderzenia rywali, wybijając piłkę ze strefy zagrożenia. A kiedy już udało się minąć doświadczonego stopera krakowian, na linii doskonale spisywał się hiszpański golkiper. Szczęścia próbowali Świderski, Romanczuk i Sheridan. Świeżo upieczony reprezentant Polski po jednej z akcji prawym skrzydłem zdołał dopaść do płaskiego dośrodkowania i posłać strzał na bramkę Wisły, ale najpierw instynktownie bronił Cuesta parując piłkę na słupek, a zaraz potem zagrożenie oddalił Wasilewski.Presja wywierana na defensywie podopiecznych trenera Carillo jednak nie malała. Sekundy później przed kapitalną szansą stanął Sheridan, ale jego potężny strzał na klatkę przyjął bohater meczu, Julian Cuesta. Ostatnią próbą doprowadzenia do wyrównania była jeszcze główka Runje, ale ta minęła bramkę gości w bezpiecznej odległości. Po upływie stu minut (doliczone minimum 7) sędzia Stefański zakończył spotkanie - uff... Udało się dowieźć korzystny rezultat do końca!

Jagiellonia Białystok - Wisła Kraków 0:1 (0:0)
0:1 Arsenić 83’
 
Jagiellonia: Kelemen - Burliga, Runje, Mitrović, Guilherme - Kwiecień (46’ Świderski) - Frankowski, Pospíšil, Romanczuk (74’ Lazarević), Novikovas - Bezjak (76’ Sheridan)
 
Wisła: Cuesta - Arsenić, Veléz, Wasilewski, Bartkowski - Cywka, Mitrović, Llonch - Boguski (83’ Wojtkowski), López (90+4’ Kolar), Imaz (67’ Halilović)
 
Żółte kartki: Runje - Arsenić, Wasilewski, Mitrović, Cuesta
 
Sędziował: Daniel Stefański z Bydgoszczy
Back to Top