Strefa Wisły

Przeklęta minuta

Po remisach w ostatnich minutach z Jagiellonią i Legią Warszawa wszyscy kibice byli pewni że limit pecha się wyczerpał. Niestety byli w błędzie. Wiślacy remisują grając u siebie z Pogonią Szczecin 2:2, tracąc prowadzenie w ostatniej akcji meczu... Spotkanie lepiej rozpoczęli goście, konstruując kolejne akcje na połowie Wiślaków. Po jednej z nich już w 1 minucie z dystansu uderzył Michał Walski, jednak ten strzał nie mógł zaskoczyć Buchalika. Kolejną szansę na zdobycie bramki mieli w 12 minucie, kiedy to w polu karnym dobrze zachował się Łukasz Zwoliński,choć jego strzał wybronił bramkarz Białej Gwiazdy. Dodać trzeba ze w obu sytuacjach napastnicy nie dali szansy popełnienia błędu Buchalikowi, strzelając prosto w niego. Wiślacy obudzili się dopiero w 19 minucie, kiedy to w polu karnym Macieja Jankowskiego wypatrzył Dariusz Dudka.Popularny „Jankes” uderzył jednak mocno niecelnie. O piękną bramkę mógł pokusić się za to Maciej Sadlok, strzelając w 30 minucie bardzo mocno z dystansu, futbolówka wylądowała jednak niewiele obok bramki. Wiślacy akcję na miarę swoich możliwości przeprowadzili dopiero na 2 minuty przed końcem pierwszej połowy. Wbiegającego w pole karne Macieja Jankowskiego wypatrzył Boban Jovic, „Jankes wycofał piłkę na 9 metr, gdzie formalności dopełnił Semir Stilic, wyprowadzając Białą Gwiazdę na prowadzenie spokojnym, technicznym strzałem z pierwszej piłki. W drugą połowę zdecydowanie lepiej weszli podopieczni Kazimierza Moskala. Widać było dużo chęci w poczynaniach zawodników, na podwyższenie prowadzenia, tak aby spokojnie dowieźć 3 punkty do końca spotkania… Niestety niewykorzystane sytuacje lubią się mścić i o ile koronkowe akcje Barrentosa, Brożka i Stilica nie przyniosły pożądanego skutku, o tyle już w pierwszej swojej akcji Michał Janota wraz z Adamem Frączczakiem doprowadzają do wyrównania. Ten drugi w 58 minucie spotkania pokonał z najbliższej odległości Michała Buchalika. Od tego momentu na boisku zapanował chaos, a składnych akcji obu drużyn można byłoby policzyć na jednej ręce. W tym wszystkim lepiej odnalazła się jednak Biała Gwiazda, która za sprawą chwile wcześniej wprowadzonego na boisko – Mariusza Stępińskiego wyszła na prowadzenie. „Stępień” po ładnym dośrodkowaniu Bobana Jovica, skierował piłkę do bramki uderzając futbolówkę główką. Gdy wydawało się że 3 punkty muszą zostać w Krakowie, stało się to do czego ostatnio przywykliśmy. Ostatnia akcja meczu, bląd defensywy Białej Gwiazdy i sytuację sam na sam bezlitośnie wykorzystał Rafał Murawski. Wiślacy mogą być źli tylko na samych siebie tracąc już praktycznie szansę na mistrzostwo, a o puchary będzie bardzo ciężko, bowiem przed nami bardzo ciężkie spotkania wyjazdowe. My jednak wierzymy, że dadzą radę , w końcu jesteśmy Wisłą Kraków ! Wisła Kraków - Pogoń Szczecin 2:2 (1:0) strzelcy bramek : Semir Stilić 43' Adam Frączczak 58' Mariusz Stępiński 86' Rafał Murawski 94' Wisła: Michał Buchalik - Boban Jović, Arkadiusz Głowacki, Maciej Sadlok, Łukasz Burliga - Maciej Jankowski (68' Łukasz Garguła), Dariusz Dudka - Rafał Boguski (73' Alan Uryga), Semir Stilić, Jean Barrientos (82' Mariusz Stępiński) - Paweł Brożek Pogoń: Dawid Kudła - Sebastian Rudol, Wojciech Golla, Sebastian Murawski (77' Maksymilian Rogalski), Ricardo Nunes - Dominik Kun (58' Adam Frączczak), Rafał Murawski, Mateusz Matras, Michał Walski (57' Michał Janota), Takafumi Akahoshi - Łukasz Zwoliński sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz)
Back to Top