Strefa Wisły

[ZAPOWIEDŹ] Wisła kontra... Wisła - W. Kraków-W. Płock

Najpierw był remis, później zwycięstwo, a ostatnio porażka - choć równie dobrze mógł być komplet punktów. Tym razem, kiedy już piłkarze Białej Gwiazdy posmakowali każdego z możliwych rozstrzygnięć, czas rozpocząć zwycięski marsz, by od samego początku trzymać jak się jak najbliżej czołówki ligi. W czwartej serii gier Wiślacy zmierzą się ze swoją imienniczką z Płocka. Początek meczu na R22 już w piątek o godzinie 20:30.

GM 4259

Płocczanie, podobnie jak zespół z grodu Kraka, musieli tuż przed rozpoczęciem sezonu zmierzyć się z wyzwaniem znalezienia odpowiedniego zastępstwa dla dotychczas pracującego szkoleniowca. Oni jednak nie rozwiązali umowy z powodu złych wyników, czy niespełnionych oczekiwań. Bynajmniej! Jerzy Brzęczek, który w ubiegłej kampanii prowadził Nafciarzy, z którymi wykręcił wynik ponad stan, bo tak należy uznać zajęcie przez jego ekipę 5. lokaty i walkę do ostatniej kolejki o uprawnienie do gry w europejskich pucharach, został ogłoszony selekcjonerem reprezentacji Polski. Zwolniony w ten sposób stołek zajął Dariusz Dźwigała i na razie wiedzie mu się nie najlepiej. Wisła jak do tej pory zgromadziła na swoim koncie zaledwie jedno oczko po remisie 1:1 z Górnikiem w Zabrzu. Bramkę dla gości w tamtym spotkaniu zdobył jeden z nowych nabytków klubu, brazylijski napastnik Ricardinho, który do Ekstraklasy przeniósł się z rosyjskiego FK Tosno.

Oprócz niego ekipę Nafciarzy zasilili: bramkarz Bartłomiej Zynel z FC Liefering, stoper Krystian Miś z Korony, lewy obrońca Marcin Warcholak z Arki, pomocnik Mateusz Szwoch z Legii, a także napastnicy - Carlitos (pff...) z Anorthosisu, Karol Angielski z Piasta i rzeczony Ricardinho. Ponadto, kolejny rok na wypożyczeniu z Napoli w Płocku spędzi polski obrońca, Igor Łasicki.

W ostatniej kolejce Wisła Płock podejmowała na własnym stadionie Koronę Kielce. Wiele się w tym meczu działo: szybka czerwona kartka dla Merebalishviego, rzut karny dla Korony, dwa gole w doliczonym czasie gry. Ostatecznie jednak na dwa trafienia kielczan gospodarze potrafili odpowiedzieć tylko bramką Carlitosa, zatem zmuszeni byli uznać wyższość rywali.

Wiślacy tydzień temu mierzyli się z napędzoną sukcesem w Lidze Europejskiej Jagiellonią Białystok i także wynik do końca pozostawał niewiadomą ze względu na bardzo dobrą i waleczną postawę podopiecznych trenera Macieja Stolarczyka. Jednakże i oni musieli przełknąć gorycz porażki, wywożąc z Podlasia rezultat 0:1. Trzeba natomiast oddać cesarzowi co cesarskie: nowy szkoleniowiec zaszczepił w Wiślakach niezwykłe zacięcie i jak na razie, choć jeszcze nie za każdym razem skutecznie, ale efektownie i ambitnie prezentują się na boisku jego podopieczni. I właśnie takiej postawy zawodników z Białą Gwiazdą na piersi możemy oczekiwać i chcemy oglądać zawsze.

Sytuacja kadrowa obu drużyn jest dla prowadzących je trenerów bardzo komfortowa. Zarówno w jednej, jak i w drugiej ekipie każdy z zawodników jest już gotowy do gry. Do treningów na pełnym obciążeniu w obozie krakowian wrócili już Matej Palcić, Tibor Halilović i Zoran Arsenić. Jak przyznaje trener Stolarczyk, są głodni i spragnieni gry, lecz wątpliwe, byśmy już teraz oglądali ich od pierwszych minut meczu na murawie. Jedynym niedostępnym do dyspozycji szkoleniowca pozostaje pauzujący za czerwoną kartkę obejrzaną w meczu z Jagiellonią Michał Buchalik, co sprawia, że między słupkami stanie Mateusz Lis.

Najnowsza historia starć obu Wiseł ewidentnie wskazuje na tę krakowską. Na pięć ligowych potyczek, jakie rozegrano od powrotu płocczan do Ekstraklasy w 2016 roku, Biała Gwiazda triumfowała trzykrotnie. Poza tym raz padał remis, a jedno zwycięstwo - i to na Reymonta! - odnotowali Nafciarze. W ten sposób zakończył się właśnie ostatni mecz obu drużyn rozgrywany w Krakowie. Jedyną bramkę w tamtym spotkaniu strzelił Szymański. Czas na rewanż!

Ciężko powiedzieć na tym etapie jak w obecnej kampanii zaprezentuje się Wisła Płock pod batutą Dźwigały. Co wiadomo już teraz, to, że chociaż nie punktują, to zawsze stawiają czynny opór i jak do tej pory byli wymagającym przeciwnikiem dla każdego. Jeżeli jednak Wiślacy pokażą swoje atuty i uwolnią swój potencjał, który niewątpliwie w nich drzemie, nie musimy obawiać się o wynik - zwłaszcza na R22, gdzie będą przez całe 90 minut niesieni głośnym dopingiem, prawda?

 

Back to Top