Dobra seria trwa dalej
Choć w Krakowie od kilku dni zbierają się ciemne chmury, a z nieba rzęsiście pada deszcz, wydaje się, że nad stadionem przy Reymonta w końcu na dobre zaświeciło słońce.
Biała Gwiazda znów potwierdziła dobrą w ostatnim czasie dyspozycję i pewnie pokonała Bruk-Bet Termalikę 2:0. Swoje pierwsze dwie bramki w tym sezonie zdobył Zdenek Ondrasek. Dzięki zwycięstwu, podopieczni Dariusza Wdowczyka opuścili strefę spadkową.
Od pierwszych minut to piłkarze biegający po boisku w czerwonych koszulkach mieli optyczną przewagę. Aktywny jak zwykle był Patryk Małecki, ale jego centry były jeszcze wówczas niedokładne. Zmieniło się to w 26’ minucie. Krótkie rozegranie rzutu rożnego, wrzutka Małeckiego trafiła wprost na głowę Ondraska i Wisła objęła prowadzenie. Krakowianie grali niezwykle mądrze i pozostawiali gościom niewiele swobody. Szansę na podwyższenie prowadzenia pod koniec pierwszej połowy miał jeszcze popularny „Kobra”, ale jego strzał z trudem obronił Pilarz.
Na drugą połowę nie wyszedł już Mateusz Zachara. Mający kłopoty zdrowotne napastnik został zastąpiony przez Pawła Brożka. Gra w drugiej odsłonie niewiele różniła się od tego, co widzieliśmy w pierwszych 45 minutach. W 68’ minucie meczu Małecki zakręcił Patrykiem Frycem i został przewrócony w polu karnym. Jedenastkę pewnie na bramkę zamienił dobrze dysponowany tego dnia Ondrasek. Do końca spotkania Wiślacy kontrolowali grę i po końcowym gwizdku mogli cieszyć się ze zwycięstwa i awansu na dwunaste miejsce w ligowej tabeli!