Strefa Wisły

Głowy do góry!

Piękny sen o grupie mistrzowskiej prysnął jak bańka mydlana w meczu ostatniej kolejki z Zagłębiem. Trzeba jednak pamiętać, że runda zasadnicza to jeszcze nie koniec rozgrywek! Zadaniem Wiślaków jest teraz jak najszybciej otrząsnąć się, by bez większych problemów załatwić sobie utrzymanie w lidze.

Pierwszym rywalem Wisły w grupie spadkowej będzie Górnik Zabrze. Spotkanie odbędzie się przy R22 w niedzielę o godzinie 18:00.

Po tym jak serią zwycięstw Wiśle udało się oddalić od siebie widmo spadku, otworzyła się wielka szansa na awans do górnej ósemki tabeli. Niestety, remis z Zagłębiem nie wystarczył, co mocno podłamało całą drużynę. Lecz to nie może być żadnym usprawiedliwieniem, zawodnicy muszą jak najszybciej zapomnieć o ostatnim niepowodzeniu i powrócić na zwycięską ścieżkę, by pewnie i bezpiecznie zakończyć obecną kampanię. Wypożyczony do Białej Gwiazdy Rafał Wolski postawił nawet przed drużyną jasny cel: musimy wygrać grupę spadkową. W podobnym tonie wypowiada się także szkoleniowiec Wisły: „Mamy siedem spotkań do rozegrania, czyli do zdobycia jest 21 punktów. To jest naszym celem, czy gramy u siebie, czy gramy na wyjeździe”.Walkę o pozostanie w lidze podopieczni trenera Wdowczyka rozpoczną przed własną publicznością już w najbliższą niedzielę.

Po rozegraniu 30. kolejek rundy zasadniczej punkty wszystkich zespołów zostały podzielone na pół. To sprawia, że Biała Gwiazda ma obecnie na koncie 18 punktów, co plasuje ją na 3. pozycji w grupie spadkowej. Różnice w tabeli są jednak mikroskopijne, a przewaga krakowian nad strefą spadkową to zaledwie 2 oczka. To wyraźnie determinuje wszystkie drużyny do wytężonej pracy i, mimo świetnej serii bez porażki piłkarzy Wisły, już od pierwszej kolejki muszą oni zdobywać punkty.

Niedzielny rywal Wisły, Górnik Zabrze, to czerwona latarnia ligi. Z dorobkiem 13 punktów zamykają oni tabelę. Co więcej, ich ostatnie wyniki nie napawają optymizmem. Zabrzanie nie zdołali jeszcze w tym roku zwyciężyć, chociaż mieli do tego już aż 9 okazji. W ostatniej kolejce Górnik uległ Koronie w Kielcach 1:2. Nie można jednak lekceważyć takiego rywala, bo podział punktów sprawił, że i on ma realne szanse na utrzymanie. Ponadto Górnicy nie mają już nic do stracenia, co czyni ich jeszcze groźniejszymi. W kwestii Wisły leży, by jak najwcześniej pozbawić ich wszelkiej nadziei i chęci do gry.

Sytuacja kadrowa Wisły praktycznie nie zmieniła się od ostatniego meczu. Po drobnym urazie złapanym przed meczem z Zagłębiem do zdrowia dochodzi już Paweł Brożek, lecz do ostatniej chwili jego występ pozostanie pod znakiem zapytania. Coraz bliżej powrotu do składu jest już Krzysztof Mączyński, który już od poniedziałku będzie trenował na pełnych obrotach. Prawdopodobnie w przyszłym tygodniu reprezentant Polski będzie już gotowy do gry. Niedostępny wciąż pozostaje także Emmanuel Sarki.

Przed Wisłą pierwsze z siedmiu wyzwań, które pokażą na jakim pułapie mentalnym znajduje się obecnie ta drużyna. Wyzwań wbrew pozorom znacznie ważniejszych niż gra w górnej ósemce, bo każde niepowodzenie może oznaczać śmierć. Najważniejsze, by piłkarze wzięli się w garść i dalej prezentowali ładny, ofensywny i skuteczny futbol, który pod Wawel przywrócił trener Wdowczyk. Do boju, Wiślacy!

Autor: Mikołaj Baran

Back to Top