Coś więcej niż mecz!
O prestiż, bardzo ważne ligowe punkty, ale przede wszystkim o prymat w mieście zagrają w niedzielę przy Reymonta dwie ekipy z Krakowa. Tego dnia oczy wszystkich będą zwrócone na stadion Białej Gwiazdy, gdzie Wisła wygrała ostatnie osiem spotkań derbowych. Niech więc tradycji stanie się zadość!
{module Ad sense tekst}
Podopieczni Kazimierza Moskala przystąpią do pojedynku z Cracovią podrażnieni kolejną stratą punktów, tym razem w Zabrzu. Brożek i spółka wciąż grają w kratkę co może doprowadzać kibiców do prawdziwej sinusoidy nastrojów. Jakby nie patrzeć, w tym sezonie po remisach najczęściej przychodzą jednak zwycięstwa i trzeba mieć nadzieję, że tak będzie i tym razem. Motywacji na pewno nie zabraknie, każdy zdaje sobie przecież sprawę z rangi tego spotkania. Maor Melikson i Semir Stilić. Co łączy tych panów? Oprócz tego, że przez jakiś czas zachwycali nas swoją grą w barwach Białej Gwiazdy jest jeszcze jedna rzecz z której warto ich zapamiętać. To oni w dużej mierze zapewnili Wiśle ostatnie cztery domowe zwycięstwa nad rywalem z drugiej strony Błoń. Teraz jednak nie ma ich przy Reymonta, kto więc weźmie na siebie odpowiedzialność i stanie się głównym architektem, miejmy nadzieję - zwycięstwa w 191. derbach Krakowa? A może kluczem do sukcesu okaże się monolit jaki stworzy kilkunastu piłkarzy z Białą Gwiazdą na piersi? Panowie, nieważne jak… po prostu to zróbcie!
Kogo od pierwszych minut do gry desygnuje Kazimierz Moskal? Pewne miejsce między słupkami ma Radosław Cierzniak, wybrany zresztą do jedenastki kolejki po meczu w Zabrzu. Na lewej stronie defensywy zobaczymy najprawdopodobniej Macieja Sadloka, duet stoperów stworzą kapitan – Arkadiusz Głowacki i opromieniony awansem na Euro2016, reprezentant Węgier – Richard Guzmics. Niekwestionowane miejsce w składzie ma Boban Jović i to jego zobaczymy biegającego po prawej stronie defensywy. W środku pola rządzić i dzielić będzie reprezentant Polski – Krzysztof Mączyński. Kto oprócz niego? Tu już można mieć pewien dylemat. Kandydatów jest trzech, miejsca tylko dwa. Fatalnie w Zabrzu zagrał Maciej Jankowski, niewiele lepiej wprowadzony po przerwie Denis Popović a także Alan Uryga. Wydaje się, że Moskal może mieć ból głowy związany z obsadą linii pomocy. Na prawym skrzydle najprawdopodobniej zobaczymy Rafała Boguskiego, który dobrze zna smak derbowych pojedynków. Lewa strona to kolejna niewiadoma. W meczu z Górnikiem z kontuzją boisko opuścił Łukasz Burliga. Mamy jednak sygnały mówiące, że „Bury” będzie gotowy do gry. Jego miejsce mógłby zająć wracający po kartkowej absencji i zawsze nieobliczalny – Donald Guerrier. Popłoch w szeregach defensywy Pasów siał będzie natomiast wracający do coraz lepszej formy Paweł Brożek.
Cracovia do meczu derbowego przystąpi opromieniona dwoma efektownymi zwycięstwami ligowymi. Podopieczni Jacka Zielińskiego dosłownie przejechali się po Śląsku Wrocław i Lechii Gdańsk. W międzyczasie przytrafiła im się jednak sporego kalibru wpadka. Na stadion przy Kałuży przyjechało pierwszoligowe Zagłębie Sosnowiec i mimo niekorzystnego rezultatu w pierwszym meczu zdołało przechylić szalę awansu na swoją stronę. Wszystkie te spotkania Pasy rozgrywały jednak na własnym stadionie. Teraz przyjdzie im zagrać w „paszczy lwa” i zadanie będzie już o wiele trudniejsze. Warto wspomnieć, że w niedzielny wieczór na boisku nie zobaczymy kapitana zespołu i lidera defensywy – Piotra Polczaka, który musi pauzować za kartki.
Wisła traci obecnie cztery punkty do podopiecznych Jacka Zielińskiego i by nie stracić ich z oczu musi w tym spotkaniu wygrać. Choć o taki stan rzeczy nie będzie łatwo to jednak musimy wierzyć, że piłkarze zastosują się do hasła „wynik derbów to rzecz święta…” i pokażą rywalom kto rządzi w Krakowie. Szykuje się prawdziwy piłkarski spektakl, zarówno na boisku jak i na trybunach. Co więcej powiedzieć? Zapinamy pasy i startujemy!
Dominik Budziński