Strefa Wisły

Kolejny remis przy Reymonta...

Derby Małopolski.. tak niektórzy nazywali spotkanie między Białą Gwiazdą a Termalicą Bruk-Bet Nieczecza. Najwięksi optymisci liczyli na solidną wygraną podpopiecznych Kazimierza Moskala, jednak patrząc na statystyki naszego zespołu można było w ciemno obstawiać remis...

Dzisiaj nie było inaczej.. Wiślacy zdecydowanie lepsi na polu walki, jednak kolejny raz rozstrzygnięcia brak. Skuteczność to nasza bolączka, a zmarnowane sytuacje Jankowskiego czy Brożka będą się sniły po nocach naszemu trenerowi.

Spotkanie znakomicie rozpoczeli Wiślacy, atakowali, przeważąli, nie schodzili z połowy przeciwników, jednak szwankowała skuteczność. Pierwszą świetną okazję piłkarze Wisły Krakow mieli w 14 minucie, kiedy to piłkę jak na tacy wyłożył Paweł Brożek Jankowskiemu, jednak ten strzelił wprost w bramkarza Termalici. 

Dwie minuty później wyprowadzić nas na prowadzenie mógł Tomasz Cywka, jednak jego strzał bardzo dobrze obronił Nowak. W 41 minucie błąd popełnił Radosław Cierzniak, jednak okazji do zdobycia bramki nie wykorzystał Babiarz, który nie trafił czysto futbolówkę. 

Druga połowa wyglądała bardzo podobnie do pierwszej częsci tego widowiska. Podopieczni "Kaźia" atakowali, stwarzali sobie okazje do zdobycia bramki, ale jak nie wpadało to nie wpadało... Kolejną szansę na podreperowanie sobie dorobku strzeleckiego w 58 minucie miał Brożek, jednak jego strzał głową, po dośrodkowaniu Jovica był zbyt lekkie i niecelne.

W 61 minucie na boisku pojawił się Donald Guerrier, który zmienił aktywnego w tym meczu Tomka Cywkę. Haitańczyk od samego początku pokazywał, że jest głodny gry, raz po raz szarżując lewą flanką.. pokazywał też ze miał dość sporą przerwę w treningach, z racji że brakowało mu sporo dokładności. 

W 67 minucie przypomniał o sobie bardzo dobrze grający Maciej Sadlok, jego strzał z wolnego z dużym trudem wybił na rzut rożny goalkeeper przyjeznych. Chwilę później na 1:0 powinien i musiał wyprowadzić nas Brożek. jego strzał z 3 metrów okazał się jednak niecelny...   Dopadła nas chyba klątwa napastnika....

Zamknięci na swojej połowie piłkarze Termalici, szukali cały czas szans do kontrataku.. wiele ich nie mieli, ale jak już to pachniało bramką. W 74 minucie znakomitą szansę miał Pleva, jednak jego strzał z bliska, instynktownie broni Cierzniak.

W odpowiedzi szansę miał Jankowski, który po pięknie rozprowadzonej akcji przez Brożka zmarnował 200% sytuację trafiając wprost w bramkarza z 6 metrów.

Akcja za akcją, tym razem odpowiadają podopieczni Mandrysza. Najpierw z dystansu uderzył Drozdowicz, znów ładną paradą popisał się Cierzniak, a dobitka sprzed pola karnego Babiarza ląduje na słupku.

W 84 minucie zakończyć tą serię szans na bramkę zakończyć powinien Donald Guerrier, ale on podobnie jak i jego koledzy z zespołu postanowił dzisiaj nie strzelać bramki, chybiąc z 11 metrów do pustej bramki.

Więcej stuprocentowych okazji w tym meczu nie widzieliśmy i kolejny remis w tym sezonie Białej Gwiazdy stał się faktem. Zapewne znów pojawią się plotki o zwolnieniu Moskala, jednak najpierw trzeba zadać sobie pytanie, czy to wina Moskala, że Jankowski czy Brożek nie umieją strzelić w światło bramki z 5 metrów tak jak na ligowców przystało. 

Wisła Kraków 0:0 Termalica Bruk-Bet Nieciecza

Wisła: Radosław Cierzniak - Boban Jović, Arkadiusz Głowacki, Richard Guzmics, Maciej Sadlok - Krzysztof Mączyński, Denis Popović - Rafał Boguski, Maciej Jankowski (88' Rafael Crivellaro), Tomasz Cywka (61' Donald Guerrier) - Paweł Brożek.

Termalica Bruk-Bet Nieciecza: Sebastian Nowak - Dalibor Pleva, Michał Markowski, Dawid Sołdecki, Dariusz Jarecki - Mateusz Kupczak, Bartłomiej Babiarz (82' Mario Liczka) - Dawid Plizga (71' Emil Drozdowicz), Tomasz Foszmańczyk, Jakub Biskup (86' Wołodymyr Kowal) - Martin Juhar.

Zółte kartki : Jankowski, Mączyński - Pleva, Kupczak

Widzów 10 494

Back to Top