Strefa Wisły

Gwiazdy zagrały dla Białej Gwiazdy !

Nie wynik, a cel tego spotkania był najważniejszy. Mieliśmy pokazać naszą całą wiślacką rodzinę i wspomóc klub w  problemach finansowych. Cel ten udało się wykonać z nawiązką. Na boisku zobaczyliśmy w jakiej formie są legendy Białej Gwiazdy, którzy starali się dorównać aktualnym piłkarzom Kazimierza Moskala. Kondycja czy umiejętności niestety zanikają wraz z wiekiem, ale piłkarze, którzy pisali historię Wisły Kraków, mogli górować w jednej dziedzinie – doświadczenie.. to właśnie ta umiejętność, której nie da się wytrenować miała dać szansę na osiągnięcie jakiegoś korzystnego wyniku w tym specjalnym meczu.

 

Przed początkiem pierwszej połowy, zostały rozegrane rzuty karne, podczas których w bramkarza czy strzelającego zawodnika wdawali się czy to nasz prezes – Robert Gaszyński, czy też kibic Białej Gwiazdy, który przed meczem wykupił sobie taką możliwość.  Kibice mogli poczuć się częścią tego spotkania, uczestnicząc dodatkowo czy to w rozpoczęciu połów, symbolicznym kopnięciem piłki, krótkim pięcio-minutowym występem na boisku, czy też rzutem monetą przed meczem.

Zabawa zabawą, ale zawodnicy obu ekip pokazali, że nie będą odpuszczać na boisku. Aktualni reprezentanci Białej Gwiazdy cały czas atakowali, a dzięki bardzo dobrej grze stoperów – Cleber, Marcelo, wynik długo się nie zmieniał. Inną sprawą jest, że jeszcze w dzisiejszych czasach wiele klubów z polskiej ekstraklasy mogłoby pomarzyć o takim duecie. O szczegółach przy bramkach nie będziemy się rozpisywać, bowiem nie to było najważniejsze, ale warto wspomnieć ze ostatnią bramkę na 6:1 dla podopiecznych Moskala( mimo, że „Kaziu” biegał w drużynie rywali ) zdobył ładnym strzałem główką kibic, który wykupił sobie ostatnie 5 minut w meczu - Wawrzyniec Rajchel.

Honorową bramkę dla legend, zdobył Maciej Żurawski strzałem z rzutu karnego, który został podyktowany za zagranie ręką Łukasza Burligi. Kunszt piłkarski w tej akcji pokazał Kamil Kosowski, który pięknie przyjął piłkę na klatkę piersiową.

Piłkarze przez duże „P” – bo tak można nazwać naszych bohaterów, dzięki którym przeżywaliśmy najlepsze momenty w naszym życiu, w całym meczu starali się grać z kontrataku, jednak za każdym razem szybsi okazywali się obrońcy aktualnie grającej Wisły.

Legendy 1:6 Wisła Kraków

Cywka 9’, Brożek Paweł 35’, Brożek Paweł 36’, Żurawski 75’ (k.), Jović 83’, Kuczak 86’, Rajchel 88’

Legendy: Sarnat, Sakłak*, Pareiko, Majdan, Pawełek, Motyka, Stolarczyk, Marcelo, Baszczyński, Matyja, Piotr Brożek, Mijailović, Jop, Cleber, Kłos – Szymkowiak, Kosowski, Bukalski, Gorawski, Moskal, Sobolewski, Pater, Zieńczuk – Żurawski, Kmiecik, Machaczka*, Frankowski, Moskalewicz, Kuźba    trener: Franciszek Smuda

Wisła Kraków : Miskiewicz, Buchalik, Cierzniak – Sadlok, Jovic, Głowacki, Burliga, Witek, Żemło – Boguski, Popovic, Cywka, Kuczak, Mordec, Gulczyński, Marszalik – Machaczka*, Rajchel*, Brożek     trener : Kazimierz Moskal

Back to Top